Witajcie. Dzisiaj historia jednej z nas, wydaje mi się bardzo wymowna i bliska. Mam wrażenie, że każdy, kto miał do czynienia z zaawansowanym uzależnieniem, może się w niej choć częściowo rozpoznać. Myślę, że wiele z nas znalazło się w takim momencie – na rozstajach dróg, bezradnie drapiąc się w głowę...
- Pytania?
- justyna@uwolnione.org
